<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Powrót do maszyny">
<author_1="Antoni Kopeć">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="12">
<date="1951-12-15">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Mądra i pouczająca bajeczka — i dobrze, że przekazała nam ją tradycja, gdyż patrząc dziś na pewien odcinek pracy Instytutu Mechanicznego Górnictwa w Katowicach, trzeba by było tworzyć taką bajkę na nowo.
Z Instytutem zetknąłem się pośrednio. Spotkałem się mianowicie w kopalni ze studentami z Instytutu, których przysłano tam na dłuższy okres czasu na przeszkolenie górnicze, celem.. obserwowania dokonywanych w Zabrzu doświadczeń z prototypem KW-57.
Jak się to odbywa i jaki to ma sens?
Jesteśmy oto u ściany, urabianej przez kombajn. Maszyna, niby pokonany potwór, leży zaryta nosem w kamienny próg. Rozgrywa się pierwsza, dramatyczna próba — nieuwieńczona zresztą pełnym powodzeniem — przeprowadzenia kombajnu przez improwizowany pomost u progu. Błędy w takich wypadkach są nieuniknione, ale tutaj mają to szczególne — pozytywne i doniosłe znaczenie, że wykrywają zasadzki, jakie kryje dla kombajnu układ geologiczny w pokładzie. Zdawałoby się, że takie próby powinny elektryzować studentów. Tymczasem studentów w kopalni poznaje się po tym, że na uboczu, ukryci w ciemnych kątach odsiadują szychtę, cichutko, jak trusie. Nie uszło to uwagi górników. Niechże ktoś kucnie sobie tak na boku, a zaraz mu przygadają: — Siodeś sa, jak student.
Mechanizacja w koszu
Tuż na początku zjazdu do kopalni natknąłem się na jednego z nich. Czynię sobie z góry nadzieję, że taki obserwator, w dodatku student Instytutu Mechanizacji Górnictwa, powie najczystszą prawdę o prototypie KW-57, jego pracy i niepowodzeniach. Tymczasem okazuje się, że student niczego absolutnie nie wie, usprawiedliwiając swą nieznajomość sprawy tym, że jest tylko studentem — dodajmy — Instytutu Mechanizacji Górnictwa.
Tyle, że student Erwin Kaczmarzyk, o którego tu chodzi, powstydził się niewiedzy: nie chciał początkowo podać swego nazwiska, co przyznajmy mu, nienajgorzej świadczy o jego samokrytycyzmie. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>